czwartek, 03 września 2009

To nasze życie zabiło Corazona. Nasze pieskie życie, tak dalekie od nadziei i tak bliskie śmierci. (str. 92)

Kilkunastoletni chłopiec opowiada o trzech dniach włóczęgi po mieście, opowiada o ojcu - hulace i alkoholiku, który swoje frustracje wyładowuje na żonie i synu, o nieobecnej matce, która się modli i przyjmuje razy, o ukochanej siostrze, o nędzy, głodzie i przyjaciołach z haitańskich slamsów. Opowiada też o braku złudzeń, o tym jak pomógł siostrze zabić ojca i opowiada to beznamiętnym tonem, nie skarży się, nie usprawiedliwia, po prostu chce żebyśmy wiedzieli.

Colin i jego siostra Mariela w trakcie kolejnej rodzinnej awantury zabijają swojego ojca po czym uciekają z domu z garścią monet i spędzają trzy dni na ulicach miasta. I tych kilka dni stają się dla nich namiastka wolności, namiastką prawdziwego życia, którego do tej pory nie zaznali. Trouillot kreśli bardzo smutny i przejmujący obraz życia w slamsach wielkich miast, w których nie ma miejsca na czułość, poszanowanie godności czy szczęście.

I o tym właśnie są 'Dzieci bohaterów'? O braku... braku perspektyw, nadziei, przyszłości i przede wszystkim miłości.

Wydawnictwo: Karaktery