Blog > Komentarze do wpisu

'Dzieci bohaterów' Lyonel Trouillot

To nasze życie zabiło Corazona. Nasze pieskie życie, tak dalekie od nadziei i tak bliskie śmierci. (str. 92)

Kilkunastoletni chłopiec opowiada o trzech dniach włóczęgi po mieście, opowiada o ojcu - hulace i alkoholiku, który swoje frustracje wyładowuje na żonie i synu, o nieobecnej matce, która się modli i przyjmuje razy, o ukochanej siostrze, o nędzy, głodzie i przyjaciołach z haitańskich slamsów. Opowiada też o braku złudzeń, o tym jak pomógł siostrze zabić ojca i opowiada to beznamiętnym tonem, nie skarży się, nie usprawiedliwia, po prostu chce żebyśmy wiedzieli.

Colin i jego siostra Mariela w trakcie kolejnej rodzinnej awantury zabijają swojego ojca po czym uciekają z domu z garścią monet i spędzają trzy dni na ulicach miasta. I tych kilka dni stają się dla nich namiastka wolności, namiastką prawdziwego życia, którego do tej pory nie zaznali. Trouillot kreśli bardzo smutny i przejmujący obraz życia w slamsach wielkich miast, w których nie ma miejsca na czułość, poszanowanie godności czy szczęście.

I o tym właśnie są 'Dzieci bohaterów'? O braku... braku perspektyw, nadziei, przyszłości i przede wszystkim miłości.

Wydawnictwo: Karaktery

czwartek, 03 września 2009, aklat

Polecane wpisy

Komentarze
2009/09/03 20:40:40
Świetna okładka, bardzo mi się podoba. Twoja recenzja takoż.
-
Gość: mary, *.rev.inds.pl
2009/09/04 18:57:13
ksiazki z tego wydawnictwa w ogole są chyba dobre. dzieki.
-
2009/09/04 21:29:55
Aerien dziękuję :) bardzo mi sie podobają książki tego wydawnictwa tez od strony graficznej, zauwazylam ze uzywaja nawet nietypowej czcionki :) calosc robi wrazenia :)

Mary, to dopiero moja pierwsza ksiazka z tego wydawnictwa, planuje kolejne, 'kielonek' juz czeka w kolejce :) ale tez mi sie tak wydaje, maja bardzo interesujace tytuly :)
-
Gość: mary, *.rev.inds.pl
2009/10/13 19:15:48
where are you???
-
2009/10/16 14:28:19
Inne rzeczy mnie teraz pochłaniają :) Czytam ale zupełnie nie mam czasu/ochoty na pisanie o tym. Jedna notkę piszę juz dwa tygodnie, moze w końcu uda misię ją skończyć :)
Pozdrawiam serdecznie
-
Gość: mary, *.rev.inds.pl
2009/10/16 20:00:01
ufff juz myslalam ze cos sie stalo, ze ci bloga ukradli albo co ;))) pozdrawiam
-
anhelli-anhelli
2009/11/23 09:51:29
Smutne... czy naprawdę tylko o takich rzeczach należy pisać? Albo inaczej, dlaczego wciąż znajdujemy w takich książkach cząstkę własnego życia? Każdy z nas po trochu przeżywa życie owych bohaterów, warto jednak pamiętać, że w prawdziwym życiu - zawsze jest nadzieja!

pozdrawiam serdecznie :)
-
Gość: candida albicans, *.adsl.inetia.pl
2011/04/29 15:11:19
Wyśwmienity blog - oby tak dalej.